Logo - Wieści dla domu

Zaktualizuj swoją przeglądarkę
Internet Explorer 8 lub zmień na inną!

Nasza strona nie obsługuje tak starej przeglądarki jak Internet Explorer 8. Na naszej stronie zastosowano nowatorskie rozwiązania, których przeglądarka IE8 nie obsługuje, bo... jest STARA :)
Zalecamy zmianę przeglądarki na inną.
Pozdrawiamy, Ekipa Wieści dla Domu i Hotka!

logo Hotblog
glazura

Na podłodze w salonie kładziemy parkiet i glazurę. Parkiet będzie wyznaczał część wypoczynkową pokoju, glazura będzie sąsiadować z kominkiem. No i mamy problem: parkiet ma grubość 22 mm, a płytki ceramiczne zaledwie 5-8 mm. Co zatem zrobić, aby parkiet i płytki tworzyły jednolitą powierzchnię na tym samym poziomie?

Podstawowy problem połączenia powierzchni pokrytych glazurą i parkietem stanowi różna grubość obu warstw wierzchnich: parkietu (22 mm) i płytek ceramicznych (np. grubości 5-8 mm). Aby parkiet i płytki tworzyły jednolitą powierzchnię na tym samym poziomie, należy zwiększyć wysokość posadzek tam, gdzie będą kładzione płytki. W opisanej przed chwilą sytuacji, różnica grubości klepek i płytek ceramicznych wynosi przynajmniej kilkanaście milimetrów. Ponieważ standardowe kleje do glazury nakłada się warstwą o grubości maksimum 10 mm, do podwyższenia wysokości posadzki, na której będą kładzione płytki, musimy użyć innych sposobów.

Udana para

Nadbudowanie poziomu posadzki można wykonać za pomocą mas samopoziomujących (np. Terplan N czy Sam 55). Istnieje jednak inne rozwiązanie, które jest mniej pracochłonne i wygodniejsze w zastosowaniu - to użycie specjalnych grubowarstwowych zapraw klejowych (np. Atlas Plus Mega, Atlas Progres Mega lub Atlas Progres Mega Biały - w przypadku płytek nieodpornych na przebarwienia spowodowane kontaktem z szarym cementem, czy też gresu polerowanego), które można stosować w warstwach o grubości nawet do 20 mm i w ten sposób korygować i równać poziom do poziomu parkietu. Łączna grubość warstwy kleju do glazury i płytki powinna być taka sama, jak grubość parkietu i kleju do parkietu - w naszej sytuacji około 24 mm. Złącze klejowe w zakresie 4-20 mm może niwelować nierówności do około 15 mm, co jest szczególnie ważne, gdy wylewkę zrobiono niezbyt starannie. 

Kilka wskazówek

Po odpowiednim przygotowaniu podłoża, stosując wyżej zalecane kleje, należy wykonać na podłożu wstępną, cienką warstwę kontaktową.

Klej należy nanieść na podłoże gładką pacą stalową, do klejów grubowarstwowych o szerokości zębów 8-25 mm (w zależności od wielkości płytek podłogowych). Po rozprowadzeniu kleju, płytki układa się na zaprawie, lekko dociskając je do podłoża. Specjalna formuła zalecanych wyżej klejów powoduje, że równomiernie wypełniają one przestrzeń między płytką a podłożem.

Nie należy jednorazowo nakładać zaprawy grubowarstwowej na zbyt dużą powierzchnię, ponieważ zachowuje ona swoje właściwości klejące przez około 30 minut. Po 24 godzinach od momentu ułożenia płytek, spoiny między nimi możemy wypełnić zaprawą do fugowania. Aby fugi przez długi czas zachowały swoją naturalną kolorystykę, powinno się zaimpregnować je emulsją Atlas Delfin po 14 dniach od czasu ich wykonania. I jeszcze jedno - połączenie parkietu z płytkami wykańcza się korkową masą dylatacyjną (więcej o niej obok).

Grzegorz Wincek, Grupa Atlas

 

 Ekspert radzi

Wokół kwestii technicznych, związanych z łączeniem tych dwóch materiałów narodziło się sporo kontrowersji. Warto więc uporządkować wiedzę z tego zakresu, potrzebną zarówno nam, jak i osobom zajmującym się kładzeniem glazury. Zacznijmy więc od tego, że inwestor, zanim zdecyduje się na przyklejenie do podłoża gresu, musi ustalić z parkieciarzem grubość parkietu. Jeżeli chodzi natomiast o glazurnika, to powinien zwrócić uwagę na jeden zasadniczy błąd - założenie, że glazurę trzeba przykleić na większą wysokość niż grubość parkietu, ponieważ uniesie się on na kleju. Nic bardziej mylnego. Aby poziomy pomiędzy parkietem a glazurą były równe, terakotę czy gres przyklejamy dokładnie na grubość parkietu, bez żadnego zapasu. Zadaniem parkieciarza jest przyciąć parkiet idealnie równo do gresu, oczywiście z dylatacją, przynajmniej 4 mm, którą najlepiej wypełnić gumą w kolorze drewna lub korkiem. Całość wyszlifować i polakierować. Można również zastosować kątownik o profilu L, dla podkreślenia linii połączenia gresu z drewnem. Odradzam teownik ze względów estetycznych - zazwyczaj świadczy to o próbie zamaskowania nieprecyzyjnego docięcia gresu lub drewna.

 Arkadiusz Kowalski,
członek Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Parkieciarzy, właściciel firmy wykonującej parkiety

Z doświadczenia portalowców www.atlasfachowca.pl
  • Dariusz Foriasz (nick: darekforiasz)

Użycie dwóch różnych materiałów, z których jeden jest materiałem ciągle pracującym, np. podłogi z drewna, wymaga zastosowania odpowiedniej przerwy dylatacyjnej. Połączenie podłogowych płytek ceramicznych z podłogą wykonaną z deski barlineckiej, klejonej do powierzchni, jest takim właśnie połączeniem. Wymóg przerwy dylatacyjnej jest jeszcze potęgowany w sytuacji, gdy mamy ogrzewanie podłogowe. Jako materiał do wypełnienia tej przerwy idealnie nadaje się korek w postaci pasków. Listwy korkowe są odporne na zmiany temperatury, wilgoć, naprężenia, wynikające z ruchów podłogi, a co najważniejsze, są materiałem całkowicie ekologicznym. Ja używam listew korkowych o wym. 940 x 23 x 10 mm. Sposób montażu jest bardzo prosty i szybki. Po pierwsze, wykonujemy jedną z okładzin na gotowo - nieważne, czy będzie to podłoga drewniana, czy też okładzina ceramiczna (fot. nr 1). Następnie, do uzyskanej w ten sposób krawędzi doklejamy na stałe, za pomocą silikonu, listwę korkową na interesującej nas długości (fot. nr 2). Po stwardnieniu masy silikonowej, przystępujemy do montażu drugiej okładziny, dosuwając kolejne jej elementy na styk z listwą korkową (fot. nr 3, 6). Ważne jest, by paski korka miały zrobieniu niż łączone okładziny. Po ukończeniu na gotowo drugiej z okładzin (po ok. 1 dobie), naddatek korka odcinamy za pomocą nożyka tapeciarskiego, równo z płaszczyzną okładzin. Mogą być one jednakowe, np. takie jak na załączonym obrazku (fot. nr 4). A także stopniowe, ze względu na różne grubości użytych materiałów (fot. nr 5).

  • Jacek Polakowski (nick: jacek6620)

Z listwą płytka i parkiet brzydko wygląda. Ja szykuję tak podłoże, żeby płytki licowały się z parkietem. Przed cyklinowaniem parkieciarz wkleja korek i wtedy to ładnie wygląda.

  • Piotr Jura (nick: peronik)

Listwy L daję tylko tam, gdzie to konieczne, np. różnica poziomów między dwoma pomieszczeniami lub np. wykończenie boków fartuchów kuchennych, żeby zamaskować krawędzie płytki. Lico płytki równo z rantem listwy.

  • Mirosław Żukowski (nick: mirco)

Albo korek albo listwa. Z tym, że sama listwa L przy parkiecie nie zda egzaminu - brak dylatacji. Zamiast L mogłaby być T, która zakryje przestrzeń dylatacyjną. Jednak zdecydowanie korek bez żadnych listew - zdecydowanie poprawi estetykę.

 

Dodaj komentarz



Kod antyspamowy
Odśwież